Dojazd z Krakowa do Warszawy jest na tyle dobry, że szkoda by było nie wybrać się w sobotę 4 marca do stolicy na Wystawę Motocykli i Skuterów. Centrum EXPO XXI, w którym odbyła się wystawa jest położone nieco ponad 3km od Warszawy Centralnej, tak więc dotarcie na miejsce nie zajęło nam dużo czasu.

Tego typu wydarzenia przyciągają dużo fanów motoryzacji, nic więc dziwnego, że kolejki zarówno do kas jak i do bankomatu (nie było możliwości płatności kartą!) również były długie. Po małym zamieszaniu między kolejkami (organizator wystawy mógł nieco lepiej zapanować nad kolejkami) udało nam się nabyć bilety po 25zł sztuka i wejść do hali. Czekało tam na nas 38 wystawców.

Naszą uwagę przykuła Strefa Retro, na której znalazły się stare motocykle z zamierzchłych czasów z Polski i z zagranicy. Motocykle pochodziły z Wystawy Starych Motocykli  z Drohiczyna Nad Bugiem. Ciekawym miejscem była również Strefa Custom z kilkunastoma motocyklami stworzonymi w polskich garażach i warsztatach.

Wystawa to oczywiście miejsce, gdzie można przyjść również z dziećmi. Nie zabrakło więc i strefy dla młodszych fanów motocykli, gdzie pociechy mogły zająć się kolorowankami bądź nieustannie prosić swoich opiekunów o zakup mały drewnianych figurek motocykli.

Na wystawie mieliśmy przegląd różnych motocykli i akcesoriów. Można było też zakupić koszulki, motocyklowe stroje, a nawet ręcznie robiony metalowo-szklany stół zdobiony kluczami francuskimi i elementami motocykli.

Zapraszamy do galerii zdjęć, która pokaże Wam, co zobaczyłyśmy na wystawie. Na oficjalnej stronie znajdziecie więcej szczegółów dotyczących Wystawców i pokazów towarzyszących.

Chodzenie po halach wystawowych i przymierzanie się do różnych modeli motocykli sprawiło, że chciałyśmy zrelaksować się w jakimś miłym miejscu. Nie mogłyśmy trafić lepiej jak do Pubu Motocyklowego 2KOŁA dosłownie 3 minuty drogi od EXPO XXI). Pub ma niesamowity klimat garażowo-warsztatowy. Każdy fan motocykli będąc w Warszawie, musi odwiedzić to miejsce. Bar jest widoczny z daleka dzięki fantastycznej fasadzie (z motocyklami oczywiście). Do środka prowadzi brama oklejona przeróżnymi naklejkami (nie tylko sławną naklejką „Motocykle są wszędzie”). Wewnątrz obrazy związane z motocyklami, a nawet motocykl na ścianie. A za barem utrzymanym również w motoryzacyjnym stylu przesympatyczny barman (również motocyklista), którego serdecznie pozdrawiamy i mamy nadzieję, że da nam znać, jak będzie w Krakowie, abyśmy mogły równie miło go ugościć na południu. Pan Barman zaprosił nas na liczne koncerty, które organizowane są w pubie dość często, sądząc po przygotowanej scenie.

Po miłej rozmowie usiadłyśmy z kuflem piwa (bezalkoholowego 😉 ), jak to mówią w stolicy „na dworze”, gdzie świeciło słońce i słychać było jeszcze dobiegające z oddali dźwięki silników motocykli z Wystawy.

Comments

comments

Comments are closed.