Category

Podstawy i porady

Category

Kobieta i egzamin na motocykl cz. 4: co bym zrobiła inaczej, podchodząc do egzaminu jeszcze raz

Zaczęłyśmy naszą przygodę na kursie na egzamin totalnie zielone. Tak więc jesteśmy idealnym przykładem, że da się zdać egzamin, zaczynając od zera. Warto jednak skorzystać z porad osób, które już egzamin mają za sobą. Co możemy podpowiedzieć?

• Jeździć na motocyklach o pojemności 125, jeśli ma się prawo jazdy kategorii B

• Chodzić na siłownię, aby mieć kondycję, która zawsze się przyda

• Jeśli to możliwe, umawiać się na poranne zajęcia, aby iść na plac wypoczętym

• Jeździć w różnych na różnych motocyklach, na różnych placach

• Mieć przygotowane pieniądze w razie potrzeby dokupienia dodatkowych lekcji czy kolejnych egzaminów

• Otaczać się fantastycznymi ludźmi, którzy będą Was wpierać

Zachęcamy do obejrzenia filmiku, gdzie znajdziecie więcej szczegółów. Walczcie dziewczyny bo jest o co!

 

Kobieta i egzamin na motocykl cz. 3: mój egzamin praktyczny

Mój (Ela) pierwszy egzamin był egzaminem rozpoznawczym. To znaczy poszłam zobaczyć, jak to wszystko wygląda, mimo tego, że jeszcze nie czułam się w ogóle przygotowana do egzaminu. Stres był ogromny, ale doszłam do slalomu szybkiego. Drugi egzamin skończył się wywrotką na drugiej ósemce. Udało się zdać za trzecim razem. Nie musiałam powtarzać żadnego zadania. Wszystko poszło gładko.

Niestety w Krakowie czasami trzeba dość długo czekać na termin egzaminu praktycznego. Możesz czekać nawet 3 tygodnie (zwłaszcza w miesiącach wakacyjnych). Jeśli chodzi o mnie to na trzeci egzamin czekałam praktycznie miesiąc (choć akurat wtedy były organizowane Światowe Dni Młodzieży i ośrodek był zamknięty). Nie wiem jak jest w innych miastach, ale weźcie pod uwagę, że niekoniecznie z dnia na dzień dostaniecie termin.

Mówi się, że jeśli przejdziesz plac, to już masz zdane prawko na bank. Bo miasto to formalność. Coś w tym jest, ale nie jest to koniecznie prawdą.

Ja zdawałam też w moim mieście, czyli w Krakowie. Dlatego znałam trasy, po których robi się egzamin. Egzaminatorzy mają też swoje ulubione trasy, na których jest coś trudnego czy niespotykanego, żeby właśnie sprawdzić czy umiecie jeździć.

Egzamin praktyczny może zająć trochę czasu. Ja zapisałam się na godzinę 7 rano, a wyszłam z MORDu o 12:45. Jest tak, gdyż najpierw wszyscy idą na plac. Jeśli jesteś pierwszą osobą, którą wylosował komputer i zdałaś plac, musisz poczekać aż pozostałe 8 osób przejdą (bądź nie) plac, żeby dopiero wyjechać na miasto. Wlicz w to jeszcze półgodzinną przerwę jaką zrobił egzaminator między jazdami po placu i po mieście.

Przed rozpoczęciem egzaminu podpisuje się też oświadczenie, że jest się trzeźwym i że akceptujemy pogodę taką jaka jest – czyli uwaga! Może się zdarzyć, że np. będziecie robić manewry na placu, gdy pada deszcz. Decyzja należy do Ciebie, czy kontynuujesz egzamin, czy nie. Bezpieczniej jednak zrezygnować, bo slalom szybki na mokrym asfalcie może się źle skończyć, niestety przepada nam wtedy i termin, i 180zł. Niestety, przepisy są jakie są.

Kobieta i egzamin na motocykl cz. 2: wzrost i waga a motocykl egzaminacyjny

Czy wzrost i waga ma znaczenie?  Ma, ale jeśli masz 1,63 m wzrostu i ważysz 55kg tak jak ja, bez większego problemu jesteś w stanie nauczyć się jeździć i zdać egzamin. Przy takim wzroście nie jest to wielki problem z położeniem stóp na ziemi, siedząc na motocyklu.

Kiedyś egzamin zdawało się na mniejszych modelach. Obecnie jest to Suzuki Gladius SFV 650, który jest motocyklem typu naked. Jego wymiary to:

  • długość: 213cm
  • szerokość: 76cm
  • wysokość: 108cm
  • wysokość siedzenia: 78,5cm
  • masa własna 202kg

Motocykl posiada również cyfrowy prędkościomierz i wyświetlacz, który informuje nas, jaki bieg jest wbity w danym momencie.

Gdy zdacie już egzamin, będziecie mogły wybrać model dostosowany do Waszych potrzeb. Niestety model motocykla na egzamin jest tylko jeden i musimy to zaakceptować.  Odpowiednio podchodząc do tematu, nawet przeprowadzenie motocykla, który waży 4 razy więcej niż Wy, jest wykonalne.

Z początku Gladius wydawał mi się ogromny, wręcz niemożliwy do opanowania. Wraz ze zdobywanym doświadczeniem było już coraz łatwiej. Chodzi o to, aby zapanować nad maszyną i nie pozwolić, aby maszyna panowała nad Wami.

Kobieta i egzamin na motocykl cz. 1: kurs

Egzamin na prawo jazdy na motocykl to wyzwanie. Z perspektywy kobiety, która nie miała żadnego doświadczenia (poza jazdą na plecaku) może się to wydawać czymś nieosiągalnym. Okazuje się jednak, że egzamin jest do zdania, nawet jeśli nie jeździło się motocyklem 125, na którym można obecnie w Polsce jeździć na prawo jazdy kategorii B.

Przed rozpoczęciem kursu należy wyrobić Profil Kandydata na Kierowcę (PKK), przejść badanie lekarskie i wybrać szkołę, w której przejdziecie przez kurs.

Część teoretyczna.

Kurs to 30 godzin teorii w szkole. Tak naprawdę, nie różni się on właściwie niczym od kursu na  prawo jazdy kategorii B. Pamiętajcie, że mimo posiadania prawa jazdy na samochód trzeba przejść przez zajęcia z teorii.

Jeśli chodzi o testy teoretyczne, obecnie w bazie jest około 1600 pytań – dlatego warto dobrze przypomnieć sobie wszystkie przepisy oraz przerobić wszystkie dostępne testy, aby przyzwyczaić się do formy pytań. Zwróćcie uwagę, że nawet osoby, które jeżdżą samochodem i bez przypomnienia przepisów robią próbny test w internecie, bardzo często nie zdają pierwszej próby.

Można również skorzystać z internetowych baz pytań. Niestety są to płatne strony – ok. 17 zł/miesiąc.

  • prawojazdy360.pl – Ja korzystałam właśnie z tej platformy i mam wrażenie, że 99% tych pytań pojawia się na egzaminie. Istnieje możliwość korzystania z bezpłatnej wersji (dostęp tylko do testów).
  • Można również przerobić darmowe testy na Interii.
  • Na kursie prawa jazdy dostałam również książkę z płytą CD i pytaniami. Dobrze jest taką książkę przeczytać, bądź też dokupić różne inne podręczniki.

Teoretyczny egzamin w Ośrodku Ruchu Drogowego na prawo jazdy kosztuje 30zł.

Część praktyczna.

Przed rozpoczęciem kursu upewnij się, jakie części garderoby zapewnia Twoja szkoła. Najczęściej szkoły dostarczają kaski, buzery czy ochraniacze. Warto zaopatrzyć się we własne rękawiczki, buty i kominiarkę (ze względów higienicznych). Taka garderoba przyda Wam się też na egzamin, choć ośrodki egzaminacyjne nie wymagają całego motocyklowego stroju.

Na egzamin wymagane jest, abyście mieli:

  • obuwie na płaskiej podeszwie (nie musi to być profesjonalne obuwie motocyklowe)
  • spodnie z długimi nogawkami
  • kurtkę z długimi rękawami zapinaną na suwak, guziki lub zatrzaski
  • rękawice zakrywające całe dłonie
  • wiedzę, umiejętności i pozytywne nastawienie J

Ośrodek egzaminacyjny zapewnia:

  • kamizelkę odblaskową
  • kask ochronny
  • ochraniacze
  • interkom

Kurs praktyczny to 20 godzin jazd (zwykle 18 godzin na placu i 2 godziny na mieście). Kurs (teoria i praktyka) to koszt rzędu 1000-1400zł (zależy od szkoły). Ośrodki szkoleniowe również proponują rozłożenie płatności na raty. 20 godzin jazd to naprawdę mało, dlatego warto również wziąć pod uwagę potrzebę dokupienia dodatkowych lekcji (dodatkowa godzina to koszt około 50zł/h). Często proponowane są również pakiety np. 10 dodatkowych godzin, co wychodzi nieco taniej).

Kurs praktyczny najczęściej zaczyna się od jazdy na mniejszych motocyklach, o mniejszej wadze i pojemności. Wraz z zyskiwanym doświadczeniem dostajesz większe motocykle i na nich kolejno uczysz się wykonywania poszczególnych manewrów. W końcu gdy już opanujesz dobrze jazdę dostaniesz motocykl egzaminacyjny czyli Suzuki Gladius SFV 650.

Najczęściej szkoła posiada również kilka Gladiusów. Polecam próbować jeździć na każdym z nich. Mimo tego, że jest to ten sam model, jeździ się inaczej (tak samo w przypadku samochodów). Każdy egzemplarz ma inne ustawienie sprzęgła czy kierownicy etc. Ma to duże znaczenie w przypadku zadań egzaminacyjnych pokonywanych na wolnych obrotach silnika (ósemka oraz wolny slalom- tu różnica w prędkości 1-2 km/h robi naprawdę sporą różnicę). Ważne, aby nie przyzwyczajać się do jednej maszyny, gdyż na egzaminie motocykl może się nieco różnić niż ten, na którym się trenowało. Dobrym pomysłem jest również wykupienie kilku godzin w zupełnie innej szkole jazdy, aby móc skorzystać z innych motocykli oraz jeździć na zupełnie innym placu. Wybierzcie też taką szkołę, która ma dobry plac – nie każdy plac jest wyposażony w liczniki prędkości.

Motocykle do nauki oraz ten egzaminacyjny są obudowane tzw. gmolami – metalowymi ramami, które chronią motocykl w razie wywrotki. Na placu z pewnością nie raz się wywrócicie, ale najczęściej są to niegroźne wywrotki przy bardzo małych prędkościach. Muszę tutaj podkreślić – nie tylko dziewczyny zaliczają wywrotki, mężczyźni również. Najważniejsze, żeby nie zrażać się niepowodzeniami.

Na placu manewrowym mamy do pokonania następujące zadania:

  1. Odpowiedzieć na wylosowane pytanie. Egzaminator poprosi o wskazanie wylosowanych świateł i sprawdzenie wybranego płynu.
  2. Przeprowadzenie motocykla. Należy przepchać motocykl w ramach wyznaczonego stanowiska (patrz obrazek) przy wyłączonym silniku. Nie można przy tym najechać na linie.
  3. Ósemka. Trzeba wykonać 5 ósemek w wyznaczonym polu pomiędzy dwoma słupkami. Z reguły egzaminator pomaga przy tym zadaniu i liczy ile ósemek wykonałyście. W trakcie robienia ósemek można po prostu stracić rachubę. Osoba egzaminowana podc
    zas wykonywania tego zadania nie może podeprzeć się nogą, najechać na linię oraz potrącić pachołków.
  4. Slalom wolny. Wolny przejazd pomiędzy 5 bramkami. Nie ma tutaj wymaganej jakiejkolwiek prędkości. Chodzi o to, aby przejechać spokojnie między bramkami bez potrącenia pachołka.
  5. Slalom szybki. Trzeba przejechać dwukrotnie wyznaczoną trasę przy czym co najmniej jeden z tych przejazdów musi mieć średnią prędkość wynoszącą 30km/h. Ustawiamy się nieco dalej od pierwszej bramki, aby nabrać rozpędu. Wjeżdżamy przez pierwszą bramkę, musimy wykonać slalom między trzema pachołkami i wyjechać przez kolejną bramkę. Oczywiście potrącenie pachołka czy podparcie się kończy egzamin.
  6. Ominięcie przeszkody. Ponownie ustawiamy się w odpowiedniej odległości. Tym razem musimy wjechać przez bramkę i ominąć raz z lewej, raz z prawej strony przeszkodę (trzy stojące obok siebie pachołki) i wyjechać przez ostatnią bramkę. Tym razem liczy nam się prędkość najazdu (nie mniejsza niż 50km/h), czyli prędkość mierzona przy pierwszej bramce.
  7. Ruszenie z hamulca nożnego na wzniesieniu. Zadanie nie wymaga większego opisu. Ważne jest to, aby motocykl nie stoczył się do tyłu więcej niż 20cm oraz aby nie zgasł przy tym silnik.
  8. Hamowanie awaryjne. Musi być wykonane przy prędkości 50km/h. Rozpędzamy się i w odpowiednim momencie egzaminator wskazuje nam moment zatrzymania. Wtedy z całej siły musimy po prostu zahamować hamulcem przednim i tylnym (podczas tego zadania silnik może zgasnąć). Chodzi tutaj przede wszystkim o to, aby umieć nagle zahamować i nie wywrócić się na motocyklu.

Po zdaniu placu, ruszamy na miasto.

Z opisów zadania brzmią na dość skomplikowane. W rzeczywistości przy odpowiedniej praktyce, spokojnie są one do wykonania. Dlatego nastawcie się, że 20 godzin, które macie w pakiecie podstawowym, mogą być niewystarczające. W przeciwieństwie do egzaminu na prawo jazdy kategorii B, najczęściej oblewa się zadania na placu (większość zdających ma już kategorię B i jeździ samochodami, dlatego egzamin na mieście nie stanowi tak wielkiego problemu).

Egzamin praktyczny kosztuje 180zł.

Najlepiej zacząć kurs jak najwcześniej, jeszcze przed sezonem (aby zrobić na spokojnie teorię oraz mieć wystarczająco dużo czasu, zwłaszcza jeśli będziecie potrzebować więcej jazd). Ja zaczęłam robić teorie jeszcze w marcu. Trzeba wziąć pod uwagę własną dyspozycyjność (nie zawsze pracodawca pozwoli na zwalnianie się z pracy) oraz dyspozycyjność instruktorów (coraz więcej osób chce zdawać prawo jazdy, dlatego godziny popołudniowe są najczęściej już pozajmowane).

*źródło: Tomaszewski J., Prawo jazdy kategorie A, A1, A2, Wydawnictwo LIWONA Sp. z o.o., Warszawa 2013