O Nas

Cześć wszystkim!

W roku 2016 zdałyśmy prawo jazdy na kategorię A.  Właśnie wtedy pojawił się w naszej głowie pomysł stworzenia takiego miejsca w sieci, gdzie można będzie znaleźć wiele ciekawych informacji dotyczących motocykli, które przydałyby się osobom takim jak my – dziewczynom, które dopiero zaczynają swoją przygodę w społeczności motocyklowej. Po wielu gorących dyskusjach w realu, na słuchawce telefonu czy przez SMSy, narodziła się Kobieta Bez Hamulców. Kim właściwie ona jest?

Jest kobietą i może robić cokolwiek tylko zechce.

Każda kobieta, niezależnie od wieku, wzrostu, wagi czy innych cech, może robić to, co chce. Kobieta Bez Hamulców robi to, co lubi. Nie po to, by się komukolwiek spodobać i nie po to, by komuś coś udowodnić. Robi to dla siebie.

Jest kobietą i chce być kobietą, nawet jeśli robi coś, co jest uważane za „męskie”.

Kobiety używają różnych akcesoriów (np. spinki do włosów) zależnie od humoru, od dnia, od tego czy ozdoba pasuje do torebki czy butów. Używają ich po to, aby podkreślić swoją kobiecość. Motocykl na logotypie jest jak taka spinka, jest jak ozdoba kobiecości, ma ją podkreślać, a nie przyćmiewać czy umniejszać. Nie chodzi o to, żeby stać się mężczyzną. Chodzi o to, aby ubarwiać swój świat takimi dodatkami, które pasują w danym momencie, na danym etapie kobiecego życia.  Kobieta Bez Hamulców nic nie musi zmieniać w sobie, żeby robić rzeczy uznawane za „męskie”. Jeśli ma ochotę pojeździć na motocyklu – jedzie na motocyklu; ma ochotę założyć dres – zakłada dres; ma ochotę ubrać sukienkę i szpilki – ubiera sukienkę i szpilki. Nie dostosowuje swojej kobiecości do tego, czym się zajmuje. Dostosowuje otoczenie do swojego typu kobiecości.

A przede wszystkim jest kobietą o wielu twarzach.

Nieważne kim jest, jak wygląda, skąd pochodzi. W końcu nie ma dwóch kobiet identycznych pod wszystkimi względami. Każda jest inna i niepowtarzalna. Ważne, aby miała swoją pasję, którą chce się dzielić z innymi.

Mamy nadzieję, że uda nam się sprostać tej wizji i że nasze działania będą inspiracją dla innych.

Do zobaczenia na trasie,

Monika i Ela.